Darmowa dostawa na terenie Polski od 250 zł oraz darmowe zwroty

Blimsien

Blimsien

Szerzy ideę osiędbania - gromadzi informacje o sposobach, narzędziach czy usługach, które pozwalają się zatroszczyć o człowieczy dobrostan i dzieli się nimi z innymi. Pasjonatka Ajurwedy, dziewczyna morza i oceanu, wielbicielka życia w rytmie slow.

Jak dobrze spać? Mały, senny przewodnik

Każdy z nas jest inny, więc każdy z nas sypia inaczej – banał, a tak często zapominany. Jedni mają problem z zasypianiem, śpią jak mysz pod miotłą i budzi ich byle szmer. Inni nie zdążą jeszcze dobrze położyć głowy na poduszce, a już chrapią. Niestety często zapominamy (i ja też), jak zadbać o higienę snu i dlaczego to takie ważne.

https://www.instagram.com/p/CLJxfu6KQ5O/

Nie ma drogi na skróty.

Pisząc o osiędbaniu i Ajurwedzie zauważam, że ludzie chcieliby i są gotowi dużo zapłacić za magiczny sposób na rozwiązanie swoich problemów, ale zdecydowanie mniej chętnie korzystają z darmowych i sprawdzonych sposobów, które wymagają regularności, samozaparcia i hackowania swoich przyzwyczajeń. Marzymy o naparze, olejku, tabletce, która sprawi, że nasze ciało odmłodzi się o 10 lat i będzie funkcjonować jak w zegarku. Nie neguję roli ziół, adaptogenów, olejku CBD, kadzideł, probiotyków i innych. Sama korzystam z tych narzędzi bardzo chętnie, wplatam je w osobiste rytuały i cieszę się ich wsparciem. Rzecz w tym, że tak jak suplementy nie są zastępstwem dobrej, zbilansowanej i różnorodnej diety, tak samo inne produkty czy narzędzia nie zastąpią nam podstaw, a u podstaw leży m.in. zdrowy sen.

Dlaczego sen jest taki ważny?

Zdrowy, dobry sen wspiera naszą odporność (podczas snu organizm produkuje cytokiny, które odgrywają dużą rolę w przypadku choroby czy infekcji), sprawia, że lepiej zapamiętujemy i się koncentrujemy, wpływa na metabolizm i regenerację tkanek oraz organów, oraz działa odmładzająco. Teraz ważne- co to znaczy zdrowy sen? Według Ajurwedy, w której mądrość wierzę, zdrowy, dobry sen to sen, który zapewniamy sobie regularnie, sen odpowiedniej długości (dla każdego innej) i przede wszystkim sen w godzinach spania (od ok. 22:00 do 5:00-6:00 rano). Chodząc do łóżka codziennie o innej porze, pakujemy się w social jet lag, który wpływa na nasze zdrowie m.in. zaburzając pracę naszej flory bakteryjnej w jelitach (ten temat wyczerpuje dr. Suhas Kshirsagar https://drsuhas.com w swojej świetnej książce Naturalny rytm dobowy – szczerze ją polecam).

Dla wielu z nas regularność jest trudna do osiągnięcia, a gdy myślimy o kładzeniu się do łóżka przed 22:00, wydaje się wręcz niemożliwa. Sama testowałam spania w tych godzinach na sobie i cóż mogę powiedzieć – nigdy nie czułam się lepiej! Niestety za każdym razem po kilku miesiącach przychodziło życie i… rujnowało moje zdrowe nawyki. Jeśli jednak możesz sobie pozwolić na eksperyment, spróbuj sypiać przed 23:00 chociaż przez miesiąc. Ale ja tu się rozpisuję o ideale, a wiele z Was być może ma w ogóle problem, żeby zasnąć. Opowiem o moich ulubionych sposobach na łatwiejsze zasypianie.

https://www.instagram.com/p/CEoHIeVlAQy/

Dobre praktyki na sen.

REDUKUJ BODŹCE. Wiele osób błędnie identyfikuje się z nocnymi markami, ale powodem, dla którego późnym wieczorem wcale nie są senne, jest to, że zamiast zadziałać na rzecz swojego układu nerwowego, one serwują mu dużo bodźców i chociaż Netflix z filmami akcji lub ulubionym serialem brzmi kusząco, dla naszego umysłu to masa bodźców do przetrawienia. Jasne, że lepsza byłaby delikatna joga, poleżenie na macie do akupresury czy medytacja, ale w zabieganym świecie, a już zwłaszcza świecie rodziców, często jest to niemożliwe do zrealizowania. Dobra wiadomość jest taka, że nawet lekkie prace domowe takie jak prasowanie, odkładanie rzeczy na swoje miejsce zrobią lepszą robotę niż TV i internet. Zamiast scrollowania warto poczytać dla przyjemności (nic do pracy, nic naukowego, po prostu lekka lektura), poczytać dzieciom, przytulić się do partnera/ki, domowego zwierzaka lub dzieciaków. To wszystko wyciszy nasz układ nerwowy i pozwoli nam przygotować się do snu. Taka zmiana nawyków jest bardziej holistycznym podejściem niż zainstalowanie w swoim telefonie filtra, który redukuje światło niebieskie (ale ilość bodźców nadal bardzo nas pobudza – pewnie zresztą widzieliście już Social Dilemma ;).

ZJEDZ LEKKĄ KOLACJĘ. Odpowiednio wcześnie, czyli przynajmniej na kilka godzin przed snem. Według Ajurwedy, która przykłada bardzo dużą uwagę do dbania o silny ogień trawienny, jedzenie obiadokolacji ok. 18:00-19:00 to duży grzech. Największy posiłek należy jeść w okolicach południa, a na kolację zjeść coś lekkostrawnego np. zupę lub przekąskę – np. złote mleko. Kolację można też bez straty dla zdrowia pominąć. Może zresztą wiesz to z własnego doświadczenia – kiedy idziesz spać po obfitym posiłku, śnią ci się bardzo żywe i durne sny lub koszmary. Ja tak mam. Brr.

WYPRACUJ SOBIE WIECZORNĄ RUTYNĘ. To może być ćwiczenie oddechowe, zapisanie 3 stron w dzienniku (bardzo dobry sposób na pozbycie się gonitwy myśli) medytację (medytacja miłującej dobroci robi robotę!), przygotowanie listy zadań na kolejny dzień (wyciszy umysł) lub mały rytuał SPA we własnej łazience. Wieczór to idealny czas, żeby okazać sobie trochę samo-miłości. Masaż skóry głowy, automasaż ciepłym olejem, peeling lub ćwiczenia i masaż twarz np. z użyciem poprawiającego nastrój serum z CBD Beauty Drops. Ja korzystam też z pachnącego sprayu do poduszek lub skropienia poszewki olejkiem lawendowym. Na każdego działa coś innego, więc sprawdź, co najlepiej rezonuje z Tobą.

SYPIAJ REGULARNIE. Kładź się o tej samej godzinie i wstawaj o tej samej godzinie. Postaraj się nie drzemać w ciągu dnia i nie dosypiać w weekendy. Zarwanych nocek nie da się nadrobić, a Twoje ciało zareaguje wdzięcznością na regularność, nawet jeśli wydaje się to być totalnym nudziarstwem.

UMILACZE. Jest wiele sposobów, by zasypiać łatwiej. Oprócz odpowiedniej higieny snu, o której wspomniałam powyżej, można wspomóc się w zależności od potrzeb czymś, co nazywam na prywatny użytek umilaczami. Umilczaem może być, nawilżacz powietrza z ulubionym olejkiem eterycznym, ale też profesjonalny oczyszczacz powietrza z funkcją nawilżania – chwalą go sobie głównie astmatycy, alergicy i wszyscy ci, którzy żyją ze smogiem za oknem (stare dobre wietrzenie sypialni nie dla każdego jest już opcją). Kubek ciepłego mleka doprawionego łyżeczką miodu, gałką muszkatołową i szafranem to ajurwedyjski tonik ułatwiający zasypianie. Możesz dodać do niego odrobinę kurkumy, kardamonu i cynamonu – wycisza i działa nasennie. Roślinne mleko nie jest tak skuteczne, ale jeśli z jakiegoś powodu nie pijasz zwierzęcego mleka, wybierz makowy lub migdałowy napój. Do umilaczy możesz zaliczyć też wieczorną dawkę CBD (ja stosuję rano i wieczorem) – „olejek na sen i stres” jak niektórzy nazywają krople CBD skutecznie redukuje napięcia i ułatwia nocną regenerację. No i na sam koniec – kojące dźwięki. Ja uwielbiam ASMR lub ambientowe nuty z gatunku „jesteś w przytulnej chatce, za oknem szaleje burza, a ty relaksujesz się przy kominku” – znajdziesz tego masę na YouTubie. Pamiętaj jednak, że żadne sztuczki nie zastąpią pracy u podstaw – sen ma być regularny, trwać od 7 do 9 godzin na dobę i powinien nastąpić w porze snu. Cała reszta to tylko dodatki.


Używamy cookies w celach: świadczenia usług, reklamy, statystyk. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień przeglądarki oznacza, że będą one umieszczane w Twoim urządzeniu końcowym. Zawsze możesz zmienić te ustawienia; szczegóły znajdziesz w Polityce Prywatności.